Kolej czekała na to od lat. Ruszają prace legislacyjne nad zmianą ustawy o Funduszu Kolejowym. – To przestawienie wajchy z budowy dróg na szybszą modernizację kolei. To będzie historyczna i rewolucyjna zmiana stabilizująca finansowanie inwestycji kolejowych – podkreśla Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR i Railway Business Forum.
– Zakończyliśmy rozmowy z Ministerstwem Finansów, uzgodniliśmy podstawową formułę powstania Funduszu Kolejowego. Nie będą to 2 mld zł stałych dochodów do Funduszu, jak dotychczas, ale 10 mld zł każdego roku na modernizację polskiej kolei. I to nie jest zryw przedwyborczy. To systemowe działanie, bo taka jest potrzeba i wyzwanie tych czasów –
powiedział 30 grudnia minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Dziękował przy tym całej Radzie Ministrów i ministrowi Andrzejowi Domańskiemu za pozytywne zakończenie rozmów. – Niebawem będzie wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu, ale najważniejsze uzgodnienie jest już za nami – zaznaczał wówczas Klimczak.
Teraz te zapowiedzi stały się rzeczywistością, a na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) w wykazie prac legislacyjnych i programowych znalazła się informacja o Projekcie ustawy o zmianie ustawy o Funduszu Kolejowym i innych ustaw.
Nowy Fundusz Kolejowy
Na stronach KPRM możemy przeczytać, że uzasadnieniem dla zmian w Funduszu Kolejowym jest rosnąca rola kolei w gospodarce oraz jej znaczenie społeczne i ekologiczne. Celem reformy ma być stworzenie trwałych i przejrzystych ram finansowania kolei.
Reforma zakłada zmianę zasad funkcjonowania Funduszu poprzez wzmocnienie jego roli jako podstawowego instrumentu finansowania inwestycji infrastrukturalnych PKP PLK SA oraz zwiększenie i ustabilizowanie udziału wpływów z opłaty paliwowej kierowanych bezpośrednio do niego.
Zmiany w Funduszu zakładają, że z jego środków będzie finansowana zarówno całość zadań krajowych, jak również finansowane będą płatności w ramach współfinansowania krajowego projektów dofinansowanych ze środków Unii Europejskiej (np. w ramach FEnIKS lub CEF).
Zwiększenie finansowania mają zapewnić zmienione stawki podatku akcyzowego od paliw silnikowych i opłaty paliwowej, co spowoduje spadek wpływów z podatku akcyzowego i wzrost wpływów z opłaty paliwowej. Ponadto zostanie zmieniony podział rozdysponowania wpływów z opłaty paliwowej między Fundusz Kolejowy, Krajowy Fundusz Drogowy oraz i Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych. Nowy podział ma zapewnić, że dodatkowe wpływy z opłaty zasilą Fundusz Kolejowy, a poziom wpływów do KFD i FRPA co najmniej się nie zmniejszy.
Wcześniej dowiedzieliśmy, się, że następnym etapem reformy ma być przyznanie Funduszowi Kolejowemu możliwości zaciągania zobowiązań finansowych. Taka modyfikacja zwiększyłaby potencjał finansowy Funduszu i umożliwiłaby szybsze wdrażanie najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych. Brak możliwości zadłużania Funduszu Kolejowego, w odróżnieniu od jego drogowego odpowiednika, również był wielokrotnie krytykowany przez branżę.
Historyczna zmiana
– Zawsze z ostrożności procesowej czekam na tekst projektu ustawy, ale opis celów i efektów wprowadzenia zmian, które można przeczytać na stronie Kancelarii Premiera, jest odpowiedzią na postulaty rynku i kilkuletnie starania RBF i IGTL, aby przyjęły one postać zmian prawnych – mówi Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
– Bardzo szybko za swoje postulaty przyjęło to obecne kierownictwo resortu infrastruktury i co najważniejsze – minister finansów. Spotkanie naszych organizacji w KPRM pokazało dodatkowo, że mamy rzeczywiście do czynienia z przestawieniem wajchy z budowy dróg na szybszą modernizację kolei. To będzie historyczna i rewolucyjna zmiana stabilizująca finansowanie inwestycji kolejowych – dodaje Furgalski.
– To historyczna chwila dla całej branży kolejowej. Jako Izba Gospodarcza Transportu Lądowego (IGTL) od lat zabiegaliśmy o stworzenie elastycznego i stabilnego mechanizmu finansowania inwestycji kolejowych, na wzór Krajowego Funduszu Drogowego. Naszym celem było m.in. uniezależnienie inwestycji od środków unijnych. Zabezpieczenie stałych i przewidywalnych wpływów do FK pozwoli zniwelować słynne "górki" – a raczej "dołki" – inwestycyjne. Liczymy na to, że systemowa reforma finansowania projektów PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zapewni wykonawcom i producentom możliwość planowania działalności i stabilny rozwój – podkreśla Marita Szustak, prezes zarządu IGTL.
Dodaje przy tym, że to bardzo dobra wiadomość dla zarządcy infrastruktury, który będzie mógł wreszcie zająć się przygotowaniem, planowaniem i realizacją inwestycji, a nie organizowaniem finansowania. – Najbardziej jednak cieszy fakt, że obecnie kolej jest priorytetem nie tylko na poziomie deklaracji, ale widać to w konkretnych decyzjach rządu i Ministerstwa Infrastruktury. Kolej to podstawa efektywnej gospodarki i integralny element systemu bezpieczeństwa, zatem zabezpieczenie finansowe potrzeb inwestycyjnych w sposób przemyślany i przede wszystkim stabilny to po prostu racjonalna i dojrzała polityka państwa. Liczymy, że projekt przejdzie proces legislacyjny szybko i bez zakłóceń i wszyscy na tym skorzystamy – zaznacza Szustak.
Branża czekała od lat
Szybkie zakończenie prac nad Funduszem Kolejowym
deklarował w czasie listopadowego Kongres Kolejowego minister Klimczak. Podczas późniejszych rozmów przedstawiciele branży kolejowej, w tym firm zrzeszonych w Railway Business Forum oraz IGTL, podkreślali, że zmiany te na wiele lat
uwolnią branżę od wielu zmartwień.
Zmiany w systemie finansowania kolei były jednak postulowane przez branżę już od wielu lat.
W kwietniu 2023 r., jeszcze w czasie rządu Mateusza Morawieckiego, ich kulminacją było zaprezentowanie przez Railway Business Forum oraz IGTL własnego projektu ustawy. Pomysłodawcy zwracali wówczas uwagę, że proponowane rozwiązania zapewnią stabilizację finansowania inwestycji kolejowych oraz skończą problem „górek” i „dołków” inwestycyjnych między unijnymi perspektywami budżetowymi. Wówczas zmian nie udało się jednak wdrożyć.